środa, 1 października 2014

Rowerem na Przehybę 2

Trasa rowerowa na Przehybę ze Szczawnicy.

Dalszy ciąg fotorelacji z mojej wyprawy.
Do tej pory musiałem dwukrotnie pod prowadzać rower, ale luzik ma być łatwiej. Trochę pechowo w łatwiejszej części trafiłem na roboty drogowe. Około 20 ludzi sporo ciężkiego sprzętu i wszechobecne błotko. Przy okazji chciałbym podziękować robotnikom ,którzy pomogli przenieść rower w najgorszym miejscu. Prace miały zakończyć się pod koniec września 2014 r.
remontowana ścieżka rowerowa 


trochę błota :-)
Po ok. 2 km marszu w takim błocie, jechać niestety nie dało się i przerwie na krótki posiłek, ruszam dalej.
Po prawej nowy pomnik poświęcony partyzantom zabitym podczas obławy UB i SB w 1955 roku.

pomnik pod Przehybą
Już ostatnie podejścia i podjazd, częściowo piechotę a trochę rowerem docieram na Małą Przehybę 1150 m n.p.m.

Mała Przehyba
Teraz już pozostało zdobyć Przehybe  i zjeść coś ciepłego w schronisku.
Przehyba maszt nadawczy
Po krótkim posiłku jazda do Szczawnicy

Pod sumowanie trasy rowerowej na Przehybę:
-różnica poziomu- 1152 m n.p.m (szczyt) - 470 m n.p.m (dom) daje nam 739 m.
-długość trasy - pod górę 13,6 km, z górki 9,4 km łącznie daje nam to 21,7 km.

- Łatwa trasa rowerowa nie do końca jest łatwa, a trudna ( ta w prawo przy kapliczce) naprawdę jest trudna. I na koniec pragnę ponownie pokazać mój bohaterski rowerek, bo to na nim  zrobiłem te trasę.
mój rower
Wiem, wiem nie był to najlepszy pomysł, aby na trekingowcu zaliczać Przehybę ale przeciez się udało. Rower i ja jestem cały, nastepnym razem jednak wybiorę się już na góralu . :-)

Zapraszam na naszą całkowicie nową stronę prezentującą Szczawnica pokoje studio.