Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia z Pienin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia z Pienin. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 stycznia 2015

Atrakcje w Szczawnicy- Droga Pienińska

Atrakcje w Szczawnicy- Droga Pienińska

Jednym z najpopularniejszych celów wycieczek i spacerów w Szczawnicy jest "Droga Pienińska". Rozpoczyna się w Szczawnicy przy przystani flisackiej, większość turystów właśnie tutaj kończy Spływ przełomem Dunajca do Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Charakterystycznym punktem jest wystająca z wody skała Kotońka z 3 – metrową figurą pienińskiego górala witającego gości wjeżdżających do Szczawnicy.
Skała Kotońka
Początek drogi Pienińskiej

 Droga pienińska 

prowadzi wschodnim brzegiem Dunajca i jest alternatywą dla spływu tratwami, gdyż wędrując nią można na spokojnie podziwiać wszystkie najpiękniejsze widoki przełomu Dunajca. W 2007 roku Droga Pienińska została przystosowana dla osób niepełnosprawnych i do jazdy na rowerze. Jest kontynuacją trasy rowerowej z centrum Szczawnicy do Pienin. Trasa jest zamknięta dla samochodów a na całej długości stoją ławeczki, kosze na śmieci, wiaty dla turystów oraz tablice informacyjne.
Dunajec w Szczawnicy

widok na Dunajec

mewy na Dunajcu

Od przystani flisackiej wyruszamy, podzieloną na pół ( dla pieszych i rowerzystów) asfaltową drogą pod prąd Dunajca. Po prawej mijamy porośnięta krzakami wysepkę na Dunajcu zwaną "Cypel". Aby dostać się na wysepkę, trzeba przejść po drewnianym mostku, tam znajdziemy miejsce na ognisko, ławeczki oraz rzeźba kwiatowa przedstawiająca ptaka.

Przystań flisacka w Szczawnicy


W lewo do schroniska "Orlica"

Droga Pienińska


Mniej więcej w połowie "Cypla" W lewo, ku górze odbija niebieski szlak na Szafranówkę (742 m n.p.m.). Podchodząc tym szlakiem dojdziemy do Schroniska PTTK Orlica oraz mini-muzeum turystyki górskiej w Pieninach.

Idąc dalej, po lewej stronie ujrzymy charakterystyczne wgłębienie w skale porośnięte roślinnością- Grotę Zyblikiewicza . Grota ma nieco ponad 13 m głębokości a pod grotą stoją tablice informatyczne, mapy i ławeczki, na których chętnie wypoczywają  turyści.
widok na Dunajec

Parę kroków dalej mieści się Pawilon Edukacyjny Pienińskiego Parku Narodowego zawierający ekspozycję pt. "Ekosystemy leśne Pienin" oraz makieta Pienin. Wejście do pawilonu przystosowane jest dla osób niepełnosprawnych a zwiedzanie ekspozycji bezpłatne, wiec zachęcam do oglądania.

Po prawej stronie, tuż za krańcem cypla znajduje się punkt przeprawy łodziami przez Dunajec dla turystów zmierzających na Sokolicę i Trzy Korony.

zimowy Dunajec

Droga schodzi pod sam brzeg Dunajca i dochodzimy do granicy ze Słowacją. Znajduje się tu końcowa przystań słowackiego spływu. Nieco wyżej stoi drewniany budynek – pawilon słowackiego PIENAP. W sezonie można w nim oglądać ekspozycję edukacyjną, a także zakupić przewodniki, mapy i inne wydawnictwa. podobnie jak po polskiej stronie ekspozycje możemy oglądać za darmo.
Granica polsko-słowacka

Pawilon Pienap-u


  No i to jest koniec naszego spaceru drogą Pienińską, wiec zawracamy i tą sama drogą wracamy do Szczawnicy.


sobota, 3 stycznia 2015

Atrakcje w Szczawnicy- Biała Woda

Atrakcje w Szczawnicy- Biała Woda w zimie.

Krzywa sosenka w rez. Biała Woda

 W nowym roku, z nowym "powerem" w sobotnie popołudnie wybieram się na spacer do następnego atrakcyjnego miejsca w Szczawnicy. Pogoda nie jest tak idealna jak w przypadku wycieczki na Bryjarkę, no ale w końcu jest sobota i trzeba ruszyć cztery litery zza biurka. Za cel obrałem dzisiaj Jaworki, a konkretnie rezerwat Biała Woda. Rezerwat powstał 1963 roku i obejmuje 33,7 hektara na wschód od Jawerek, w Małych Pieninach. Co ciekawe to właśnie tutaj znajduje się najwyższy szczyt Pienin- Wysoka (1052 m n.p.m.). Większość ludzi przyjeżdżających w Pieniny zna Trzy Korony, Sokolicę, Przełom Dunajca. Potwierdzają to moje obserwacje z wędrówek po Pieninach, ilość turystów zdobywających Wysoką jest znacznie mniejsza niż Trzy Korony. Ma to swoje zalety, czyli brak kolejki, opłat i mniejsze tłumy na szlaku. Doskonale przygotowana trasa turystyki pieszej oraz rowerowej (wyłączona z ruchu pojazdów), liczne ławeczki, na których można usiąść i odpocząć sprawia, że jest to  idealne miejsce do spacerów oraz aktywnego wypoczynku. Trasa jest łatwa i miła dla oka wiec nie dziwi, że często można tutaj spotkać rodziny z małymi dziećmi w wózkach ( teraz sanki i jabłuszka) , ludzi starszych, i osoby niepełnosprawne.
Droga do rezerwatu Biała Woda

Ze Szczawnicy jedziemy na wschód ok 6 km do Jaworek , tam w centrum (obok restauracji Bacówka) skręcamy w prawo a następnie w lewo. Po drodze mijamy z lewej "Muzyczną Owczarnie" a z prawej zabudowania dawnego IMUZ-u.  Aktualnie znajduje się tam stadnina a niektóre budynki przystosowywane są na potrzeby obsługi ruchu turystycznego (noclegi, restauracje). po następnych parudziesięciu metrach po lewej widzimy dawne zabudowania miejscowej mleczarni i tutaj kończy się asfalt.
Parking u Filipa

Dotychczasowa wąska asfaltowa droga, przechodzi w jeszcze węższa drogę gruntową i dojeżdżamy do zakazu ruch, tam "ostatni" Łemek (p.Filip Ikoniak)  prowadzi prywatny parking. Parkujemy samochód i już na parkingu mamy pierwsza z atrakcyjek, czyli kapliczkę.
początek rezerwatu

Pawilon/kasa PPN



Rezerwat Biała Woda


wita nas estetycznym zadaszonym pawilonem PPN z opisami przyrody , mapami rezerwatu i praktycznymi poradami, a dla zmęczonych stoły i ławeczki. 
Czubatka na Białej Wodzie

Tuż za wejściem do rezerwatu możemy zobaczyć  pierwszą skałę zwana Czubatą.  


Wędrując  w górę doliny przystajemy aby podziwiać szczególnie malownicze miejsce Wąwóz Międzyskały. W tym miejscu potok tworzy liczne kaskady, bystrza i niewielkie wodospady.  
wodospadzik na Białej Wodzie






Powyżej widzimy następną atrakcyjną skałę zwana ze względu na swe ubarwienie Czerwoną. Po trochę większym podejściu droga w dolinie potoku dochodzi do Kociubylskiej Skały, tam  odbija w kierunku grzbietu i Przełęczy Rozdziela oddzielającej Pieniny od Beskidu Sądeckiego. To właśnie tamtędy jechałem/pchałem rower zaliczając trasę rowerową do Litmanowej
Biała Woda droga


Na przełęcz Rozdziela


 Tutaj kończymy sobotni spacer w Małe Pieniny i tą samą drogą wracamy do parkingu.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Atrakcje w Szczawnicy-wycieczka na Jarmutę

Atrakcje w Szczawnicy-wycieczka na Jarmutę

Ok 12 min. od centrum Szczawnicy wędrujemy w kierunku Jaworek, ul. Szalaya do mostu na Grajcarku, 200 m za nim po prawej stronie dochodzimy do Klimontowskiego Potoku. Wzdłuż niego skręcamy w prawo przez osiedle Potok. Mijamy ostatnie domostwa i w lewo odchodzi ścieżka, którą dość stromo idziemy w kierunku szczytu Jarmuty. Co ciekawe właśnie tą drogą/ ścieżką prowadzi trasa rowerowa prowadząca do granicy polsko-słowackiej a pózniej w kierunku Durbaszki. Dochodzimy do przełęczy Klimontowska. Jeśli pójdziemy w prawo dojdziemy do niebieskiego szlaku prowadzącego do Wysokiej a dalej przez przełęcz Rozdziela w kierunku na Kosarzyska i Piwniczną. Skręcamy więc w lewo i wąską leśną ścieżką podchodzimy na szczyt Jarmuty.



Jarmuta

Jarmuta

Sama Jarmuta ma dwa wierzchołki, między którymi znajduje się niewielka Przełęcz Matwijowa. Wyższy wierzchołek ma 794 m n.p.m., niższy (nazywany czasem Czupraną) - 777 m n.p.m. Na szczycie Jarmuty znajduje się polana o nazwie Andrzejówka, na której zbudowano widoczny z daleka nadajnik telewizyjny. Widoczna jest stąd panorama obejmująca m.in.: Pieniny z Trzema Koronami, Durbaszką, Wysoką i Wąwozem Homole, Beskid Sądecki z Radziejową, Gorce z Pasmem Lubania oraz Tatry i Beskid
Wyspowy.
Jarmuta a w oddali Wysoka.

 Południowo zachodnie zbocza góry opadają do Dolina pod Jarmutą, którą płynie Klimontowski Potok, południowo-wschodnie do doliny Palkowskiego Potoku, zbocza północno-zachodnie i północne do doliny potoku Grajcarka. Największą atrakcją turystyczną Jarmuty są ukryte w jej zboczach górnicze sztolnie. Na początku XVIII wieku powstały pierwsze sztolnie w Jarmucie, wykuli ją na żyle niskoprocentowej rudy srebra górnicy, sprowadzeni z Saksonii i z Węgier, przez właściciela tutejszych okolic, P. K. Sanguszkę. Szybko okazało się, że srebra w Jarmucie jest zbyt mało i wydobycie go jest nieopłacalne. Odnalezienie ich na dzień dzisiejszy jest dość trudne, dawne ścieżki zarosły krzakami a i samo wejście do górniczych tuneli zostało okratowane. Aby turyści nie przeszkadzali żyjącym tu nietoperzom, wejście.zostało w roku 1965 zabezpieczone kratą. Druga sztolnia (Wodna Bania) zlokalizowana jest po drugiej stronie Palkowskiego Potoku na wysokości ok. 580 m n.p.m. Górny chodnik kopalni liczy ok. 11 m , dolny natomiast ok. 50 m długości.
Jarmuta - Szczawnica


Na Jarmutę nie prowadzi bezpośrednio żaden znakowany szlak turystyczny, dlatego zalecam powrót tą samą drogą.
Oprócz opisanej powyżej trasy istnieją jeszcze dwie, mniej popularne sposoby zdobycia Jarmuty. Pierwsza to z centrum Szczawnicy wyjazd kolejka na Palenicę, niebieskim szlakiem wzdłuż granicy państwowej, idziemy w kierunku Jaworek. W rejonie Cyrhli z niebieskiego szlaku skręcamy w lewo na czerwony szlak rowerowy, który zaprowadzi nas Klimontowską Przełęcz. Dalej już na oko kierujemy się w stronę wieży telewizyjnej na szczycie Jarmuty.

Drugi wariant nastawiony bardziej na zwiedzanie górniczych sztolni w Jarmucie. Jedziemy w kierunku Jaworek wysiadamy lub zostawiamy auto na placu obok boiska piłkarskiego KS Jarmuta, po prawej stronie tuz przed drewnianym mostem na Grajcarku skręcamy w prawo zbiega w prawo w błotnista zwykle dróżkę, doprowadzająca zboczem dolinki Palkowskiego Potoku do wsch. podnóży Jarmuty. Należy stąd podejść 50 m w górę trzymając się wypukłości stoku, a potem przetrawersować w prawo śladami ścieżki w zaroślach do ciemnego wylotu kopalni, dalej już na oko kierujemy się w stronę wieży telewizyjnej na szczycie Jarmuty lub w stronę granicy państwowej i Cyrhlę.

wtorek, 16 grudnia 2014

Pieniny-Majerz

Atrakcje w Pieninach-- hala Majerz




Szczawnica 

14 grudzień, pogoda nie zachęca do spaceru, zamiast śniegu temperatura dodatnia a słońce nieśmiało przebija się przez chmury. Krótka narada gdzie wybrać się na niedzielny spacer i wybieramy Majerz w Pieninach. Jest to zimowe miejsce na spacer, latem na polanach Majerza wypasane są owce dlatego to miejsce wybieramy tylko zimą. Samochodem przez Krościenko n/D dojeżdżamy do Hałuszowej i po kilkuset metrach jazdy wąską lokalną drogą parkujemy na skrzyżowaniu dróg.

Hala Majerz

Majerz 

– duża hala znajdująca się na grzbiecie i stokach Majerza w Pieninach Czorsztyńskich. Przebiega przez nią droga z Krośnicy do Niedzicy oraz odgałęziająca się od niej droga do Czorsztyna (a przy niej wiata dla turystów). Hala ciągnie się od przełęczy Osice aż do zabudowań Czorsztyna i przełęczy Snozka. Przez środek hali prowadzi główny graniowy szlak Pienin. Ze szlaku tego oraz z drogi do Czorsztyna rozległe widoki, m.in. na cały łańcuch Tatr i Pasmo Lubania.
Widok na jezioro czorsztyńskie
Wchodzimy na niebieski szlak i spacerujemy się w kierunku na Czorsztyn, w oddali lekko zamglony pojawia się zamek w Czorsztynie na tle jeziora. Właśnie tutaj latem niebieskim szlakiem rozpoczynamy marsz na Trzy Korony. Jest to najłatwiejsze podejście na Przełęcz Szopka, oddzielającą Czoło od Trzech Koron. Na przełęczy znajduje się okupowana przez turystów polana, a tuż obok niej – bardzo charakterystyczna skała, nazywana za sprawą swojego kształtu Kopą Siana.
W oddali Trzy Korony
Sam spacer jest łatwy i przyjemny, trasa jest długości 3,2 km w obydwie strony i zajmuje ok 40 min. W większości idziemy po równym terenie i nie wymaga większego wysiłku. dzieki temu możemy podziwiać widoki na Tatry, pasmo Lubania, Pieniny i Jezioro Czorsztyńskie.


W oddali Tatry
Dochodzimy do pienińskiej bacówki przy której w sezonie letnim prowadzony jest wypas owiec i gdzie można kupić  góralskie sery ( oscypki) bundz i spróbować żentycy. Odpoczywamy na ławeczce obok opuszczonej zimą bacówce i ta samą ścieżką wracamy do punktu wyjścia
Bacówka na Majerzu
Nie jest to trasa dla wytrawnych turystów a raczej dla spacerowiczów w sam raz na niedzielny spacer.
Będąc w Pieninach, Szczawnicy, Krościenku, Czorsztynie warto wybrać się na ta przechadzkę.



niedziela, 30 listopada 2014

Durbaszka

Atrakcje w Szczawnicy- Durbaszka


Ostatnia niedziela listopada, pogoda w Szczawnicy przyzwoita, 3 stopnie na minusie, zachmurzenie  duże i brak słońca. Pomimo nie sprzyjającej aury zamiast zasiąść przed tv, podobnie jak prawie w każdą niedzielę wybieramy się na spacer. Większość atrakcyjnych miejsc w najbliższych okolicach odwiedziłem już w tym roku i trudno znaleźć cel na krótki zimowy spacer. Dla przyjezdnych może wydawać się to dziwne, ale największe atrakcje Szczawnicy i Pienin zazwyczaj omijam z daleka. Wyjątek stanowi późna jesień i zima, wtedy można sobie pospacerować  w ciszy i spokoju w najatrakcyjniejszych miejscach w okolicy. Wybór padł na spacer do schroniska pod Durbaszką.



Pierwsze 4,5 km. przejeżdżamy samochodem, aby opuścić poznana w każdym calu Szczawnicę. Tuż przed parkingiem pod Homolami skręcamy w prawo i zostawiam auto obok tablicy. Według wskazań czeka nas 45 minutowy spacerek, wiec ruszamy 2,7 km trochę oblodzoną droga w górę.

spacer na Durbaszkę
Droga na Durbaszkę
pierwsze podejście
Pierwszy etap jest dość stromy, ale ta trasa właśnie tym się charakteryzuje że po krótkim podejściu następuje odcinek łatwiejszy i tak około 5 razy. Wychodzimy na górkę a następnie trochę płaskiego tak aby pooglądać krajobraz i zobaczyć skały/budynki które w lecie są zasłonięte przez drzewa liściaste.
trochę słońca

1
pomnik przyrody
Mniej więcej w połowie drogi po prawej stronie napotykamy opuszczoną na zimę Bacówkę. Od maja do końca września ( czasami dłużej) baca wraz z juhasami wypasają owce na pobliskich halach. W sezonie letnim można a nawet trzeba spróbować bundz-u (ser owczy), żętyce ( serwatka) lub znanego już w całej Polsce oscypka (ser owczy wędzony). Zapewniam że smak takiego wyrobu prosto z bacówki jest znacznie lepszy niż wyrobów sprzedawanych na straganach w Szczawnicy czy na Krupówkach w Zakopanem.
bacówka pod Durbaszką
widoki
zaśnieżone drzewa
Wybierając spacer pod Durbaszkę, biorąc pod uwagę porę roku i pogodę nie spodziewaliśmy się tłumów. Trochę zdziwiliśmy się mijając po drodze następne osoby schodzące ze schroniska, byli nawet wczorajsi  solenizanci. Nie wiem czy andrzejkowali się w schronisku, czy może tylko poszli na spacer aby przewietrzyć głowy, ale po zachowaniu myślę że powinni jeszcze dość długo pospacerować.
W oddali widać już schronisko na Durbaszce położone na wysokości 834 m n.p.m  więc cel już nie daleko. 

schronisko pod Durbaszką
drzewa


trochę słońca
Do samego schroniska już nie zaglądamy, bez przygód wracamy do auta. W domu już gorąca zielona herbatka i wpis na blogu. Niedziela zaliczona !










wtorek, 11 listopada 2014

Homole w listopadzie

Szczawnica atrakcje-Jaworki-wąwóz Homole

Korzystając z wolnych chwil podczas długiego weekendu, postanowiłem po raz enty zaliczyć wąwóz Homole. Ranek pochmurny ale ciepły wiec, śniadanko i wyjazd do Jaworek.



Wąwóz Homole

 – wąwóz na terenie południowej Polski w Pieninach, a dokładniej w Małych Pieninach, w miejscowości Jaworki koło Szczawnicy. Nazwa pochodzi od ruskiego słowa homoła, gomoła, które oznacza obły, bezrogi (nawiązanie do kształtu doliny). Ma długość ok. 800 m.
Jaworki Homole
przed nami Homole

wejście do wąwozu Homole
wejście do wąwozu Homole

Turystyczna ścieżka przekracza kilkakrotnie potok. Dawniej pokonywano go przeskakując po dużych kamieniach na jego dnie, co wymagało nieco zręczności, obecnie dla wygody turystów wykonano metalowe mostki. Wejście do wąwozu leży tuż obok szosy prowadzącej przez Jaworki, zaraz za parkingiem i oznakowane jest dużą tablicą. Przed wejściem do wąwozu estetycznie wykonane tablice informacyjne i w sezonie turystycznym punkt pobierania opłat za zwiedzanie. Po przejściu przez drewniany mostek potoku Kamionka, zaraz po lewej stronie skała zwana Wapiennik, a za nią ciągnie się dalej długa niemal pionowa ściana Grzebienia. Po przeciwległej (prawej) stronie ciągną się wyższa od nich i równie stroma Prokwitowska Homola. Istnieją w niej szyby górnicze – w przeszłości poszukiwano tu złota. Za Grzebieniem znajduje się Niska Skała o wysokości 70 m, a za nią Wysoka Skała, mająca aż 120 m wysokości. Skały te mają czerwonawe zabarwienie, świadczące o zawartości żelaza.



Dalej trasa prowadzi lesistym i zawalonym rumowiskiem dużych głazów zboczem, po lewej stronie potoku. Dość strome podejście ułatwiają nie dawno zamontowane metalowe schody i poręcze. Towarzyszy nam szum potoku spadającego po kaskadach.


 Potok rozwidla się w kilku miejscach. Ścieżka wyprowadza na Dubantowską Dolinkę, gdzie znajduje się koszona polana, ławki i stoły dla turystów. Znajdują się tutaj tzw. Kamienne Księgi - skały, na których według miejscowych podań zapisano ludzkie losy aż do końca świata.
Dubantowską Dolinka


Kamienne księgi

 Od strony wyjścia z wąwozu wał kamienny, a dookoła polanki wykonana z naturalnych kamieni ścieżka. Idąc nią można z bliska przyglądnąć się wapiennym, zabarwionym na czerwonawo ścianom skalnym na otaczających polankę zboczach.


Trochę to mało jak na niedzielny spacer wiec, kierujemy się zielonym szlakiem w kierunku Wysokiej. Ludzi niezbyt dużo wiec swobodnie spacerujemy i podziwiamy resztki kolorowych liści na drzewach.
zielony szlak

zielony szlak na Wysoką

Dochodzimy do dość stromego podejścia i jako że jest to tylko niedzielny spacerek wracamy tą samą drogą na Bukowinki i do Jaworek.
Szałas na Bukowinkach


Jaworki 

Piechota z centrum Jaworek wracamy na parking, ponownie mijamy wejście do wąwozu i wracamy do domu.
ponownie wejście do wąwozu Homole