czwartek, 23 października 2014

Trasa rowerowa w okolicach Szczawnicy-galeria 1.

Trasa rowerowa Szczawnica


Trasa rowerowa Szczawnica- Litmanowa

- Stara Lubovna- Hniezdne- Kamienka- Velky Lipnik- Haligovce- Czerwony Klasztor- Szczawnica



Pierwszy etap trasy rowerowej o długości 9,9 km. różnica wzniesień 375 m.

Znalazłem parę zdjęć z telefonu obrazujących podejście ( nie podjazd rowerem)  z Białej Wody na przełęcz Rozdziela.

Rozdziela

(słow. sedlo Rozdiel) – . przełęcz oddzielająca Pieniny od Beskidu Sądeckiego,leżąca na wysokości 803 m n.p.m a konkretnie należący do Beskidu Sądeckiego Szczob (920 m) od Wierchliczki (960 m) należącej do Małych Pienin. Przez przełęcz  i szczyty, oraz cały główny grzbiet Małych Pienin i grzbiet Beskidu Sądeckiego do Gromadzkiej Przełęczy biegnie granica polsko-słowacka. 400 m na północ od przełęczy Rozdziela znajduje się skrzyżowanie szlaków turystyki pieszej, rowerowej i konnej, a przez przełęcz przechodzi polna droga do Litmanowej na Słowacji (dawne turystyczne przejście graniczne). Z rejonu przejścia granicznego i szlaków prowadzących do Beskidu Sądeckiego doskonale widać Tatry.

Tyle pisze w Wiki- prawda jest taka, że brak tam jakiejkolwiek drogi, i będziemy jechać co najwyżej ścieżką.
Przełęcz Rozdziela- podejście z rowerami
podejście pod przełęcz
Do "końca" Białej Wody spokojnie dojeżdżamy rowerem, przechodzimy potok i zaczyna się wspinaczka.
Jaworki - Biała Woda
Widok na Białą Wodę
W połowie podejścia przystajemy na krótki odpoczynek i podziwiamy widoki na Białą Wodę, Pieniny, Beskid Sądecki.
bacówka w połowie drogi na Rozdziel
bacówka w połowie drogi na Rozdziel




Do przełęczy Rozdzela
a to przed nami
Do przełęczy jeszcze trochę trzeba pchać rower

przełęcz Rozdziela
widok na Pieniny i Gorce
Wszystkie dotychczasowe trudy rekompensuję wspaniałe widoki. Po drodze na przełęcz wyprzedza nas para nastolatków z rowerami, planują trasę w kierunku na Wysoką. Spotykamy ich już na samej przełęczy- zrezygnowali. Nie przekonałem ich że teraz już będzie łatwiej, jazda granicą polsko-słowacką w kierunku Wysokiej to już "prawie" z górki. W zeszłym roku zrobiłem ją piechotą wiec da się.